Wybór pierwszej aplikacji to często decyzja między „świętym spokojem” a „większą kasą”. Obie platformy mają swoje plusy, ale startują z zupełnie innych poziomów trudności.
Bolt Food: Niski próg wejścia i brak pasażerów
Dostawy jedzenia to najprostszy sposób, by zacząć zarabiać „na już”.
Sprzęt: Nie potrzebujesz luksusowego auta. Możesz jeździć starym modelem, skuterem, a nawet rowerem. To drastycznie obniża koszty paliwa i serwisu.
Formalności: Nie potrzebujesz licencji taxi, badań lekarskich dla kierowców zawodowych ani specjalnych oznaczeń na aucie. Wystarczy torba termiczna i smartfon.
Komfort: Jedzenie nie narzeka na muzykę, nie wymiotuje na tapicerkę i nie próbuje z Tobą rozmawiać, gdy masz gorszy dzień.
Uber (Przewóz osób): Większa skala, większe wymagania
Przewóz osób to już „wyższa szkoła jazdy”, która oferuje wyższe przychody, ale też wyższe koszty na start.
Wymagania: Musisz mieć auto spełniające normy rocznikowe, licencję taxi (lub wypis od partnera), badania i zaświadczenie o niekaralności. To oznacza inwestycję czasu i pieniędzy, zanim zrobisz pierwszy kurs.
Zarobki: Stawki za przejechany kilometr są zazwyczaj wyższe niż w dostawach. Dodatkowo w Uberze łatwiej o „mnożniki” w godzinach szczytu czy podczas deszczu.
Social: To praca dla ludzi, którzy lubią kontakt z drugim człowiekiem. Dobry humor i czyste auto często przekładają się na wysokie napiwki, których w dostawach jedzenia jest zazwyczaj mniej.